Po powrocie do mieszkania w Hampton pomyślałem, że nawet pogoda podarowała dla tej Pary niesamowity podarunek. Okazuję się też, że sesję można robić spontanicznie w miejscach innych niż się planowało.

Sprzęt jaki użyłem do sesji to: Dwa Nikon-y d750 i Sigmy art 35 i 85, wszystko zawieszone na szelkach Rebel East. Pracowałem bez lamp na otwartych przysłonach 1.4 i zaledwie trzy kadry na 1.6.
Zapraszam Was do oglądania niesamowicie czułych zdjęć oraz przeczytania rekomendacji od Pary, która dokładnie opisuje całe to piękne wydarzenie.

         ,,Sesje zaplanowaliśmy z kilkudniowym wyprzedzeniem na jedną z kwietniowych niedzieli kiedy to Paweł po raz kolejny gościł w Londynie. To był szalony dzień. O 15 zaczął padać deszcz. Panika. Kto chcę sesję zdjęciową w deszczu? Byliśmy umówieni na 18 w Bushy parku do którego nie dojechaliśmy. Tak. Londyn nie rozpieszcza. Pogoda, korki, problemy z komunikacją – codziennie uroki życia w stolicy Europy. Daliśmy radę! O 19 spotkaliśmy się jednak na Richmond Station, a stamtąd wyruszyliśmy do Richmond Park. Cała zabawa zaczęła się na jednej z londyńskich ulic. Z charakterystycznymi londyńskimi busami. Piszę zabawa, ponieważ był to świetny czas, spędzony na rozmowie i żartach. Byliśmy po prostu sobą. Paweł upamiętnił każdą chwilę spędzona z nami. Spacerowaliśmy po deptaku wzdłuż rzeki. Swobodnie krocząc do parku do którego nie dotarliśmy. Po drodze było tyle ciekawych miejsc na zdjęcia, że czegóż chcieć więcej? Było po prostu pięknie. Nawet zza chmur wyszło słońce, które pozwoliło nam na kilka świetnych ujęć. Nieprzewidywanym elementem tej wyprawy były krowy pasące się na trawie. Tak! Krowy w Londynie i to niezłe stadko. Przeszliśmy z dobrych kilka kilometrów zawracając za polem golfowym Richmond. Ujęcia po zmroku są tak romantyczne. Jesteśmy w nich zakochani. Nasza podróż zakończyła się na stacji metra Richmond. To był wyjątkowy czas. Mamy ochotę na kolejny raz w Londynie tym razem latem.”

Zapraszamy Anita i Rafał

Sesja narzeczeńska w Londynie