fbpx

Królewska posiadłość na wsi niedaleko Katowic

W województwie śląskim nie brakuje zjawiskowych miejsc pod względem historii, jaką w sobie kryją. Jeżeli ktoś marzy o sesji zdjęciowej na zamku, z pewnością musi odwiedzić Zamek w Krowiarkach, położony w niewielkiej, lecz urokliwej wsi. Niegdyś siedziba m.in.: rodu Donnersmarck, a obecnie jest towarzyszem Par Młodych i fotografów podczas sesji różnego typu w swoim neorenesansowym wnętrzu. W tym wpisie opowiem Wam o sesji godnej królewskiej Pary, którą właśnie tam przeprowadziłem.

Marzenie warte królowej – Pałacowa sesja ślubna

Każda kobieta marzy o tym, aby choć raz w życiu poczuć się jak prawdziwa królowa. Mieć ślub niczym z najpiękniejszej baśni, a sesję ślubną przeprowadzić w zamku. Tak było w przypadku Adrianny. Sesja w pięknym, urokliwym i majestatycznym Zamku w Krowiarkach okazała się strzałem w dziesiątkę. Zjawiskowa para, miejsce, które posiada tajemnice i ja. Byłem szczęśliwy, ponieważ mogłem fotografować znane mi osoby, które wybrały właśnie ten obiekt jako miejsce na swoją sesję plenerową.

Niesprzyjająca pogoda – Sesja w rytmie deszczowej piosenki

Dzień, w którym odbywała się sesja nie był zbytnio udany. Padało. Zarówno ja jak i Młoda Para byliśmy w olbrzymim szoku, kiedy ujrzeliśmy Zamek w Krowiarkach w deszczu. Wyglądał cudownie, mrocznie i tajemniczo. Już na samym początku przykuł naszą uwagę. Młoda Para nie bez powodu wybrała to właśnie miejsce. Było ono niczym majestat z filmu grozy. Zachwycał nas, zarówno na zewnątrz jak i w środku.

Nietypowa sesja ślubna

Sesja zaczęła się od wykonania zdjęć Młodej Parze wewnątrz budynku. Klimat, jaki tam panował sprawił, że współpraca między mną a Państwem Młodym przebiegała bez żadnych zakłóceń. Idealne miejsce, piękna para i nastrój, jaki wytwarzał zamek wywołało to, że Para ta wiedziała, jaką pozę ma wykonać i okazywali olbrzymią dawkę uczuć. Deszcz padający za oknem również sprawił, że atmosfera była szczególna, nadał on nietypowego charakteru oraz spowodował, że ślubna sesja nabrała niepowtarzalnego uroku. Wyglądali na szczęśliwych, a patrzenie na nich było czymś wspaniałym. Zamek w Krowiarkach pomimo niesprzyjającej pogody nadal zdjęciom niesamowitego brzmienia. Promienieli miłością, czego dowodem są poniższe zdjęcia.

Magia Krowiarek

Zamek, jak i łączące Parę Młodą uczucie charakteryzowało to, że mieli w sobie tą iskrę niesamowitości. Wyjątkowa aura, jaką wspólnie stworzyli sprawiła, że każde ujęcie cechowało się charyzmą, zmysłowością czy ponętnością. Nie sposób jednoznacznie ocenić, co tak naprawdę uwolniło magię, którą w sobie skrywali; być może spowodowały to emocje, które z każdą minutą stawały się coraz mocniejsze albo po prostu Zamek i ich marzenia z nim związane. Pierwszy taniec, jaki wykonali pod koniec sesji na Zamku sprawił, że poczułem się wyjątkowo, mogłem ich obserwować, fotografować, a oni jak nigdy nic oddawali się gorącemu uczuciu, jakie ich łączy nie patrząc na nic. Mieli przed oczyma tylko siebie i właśnie na sobie się w tamtej chwili skupili.

Sesja w blasku świateł

Każda sesja cechuje się zmysłowością, wspaniałością w wyłapaniu tego kadru, który odmieni wszystko. Będąc z Adą i Bartkiem to właśnie uchwyciłem. Sesja nad jeziorem, gdzie w tle malował się widok perły Trzebini (kamieniołom Balaton) w połączeniu z panującą pogodą wyglądała cudownie. Młodzi byli bardzo zadowoleni, nie czuli skrępowania, a wykonane zdjęcia budziły niewiarygodne emocje. Dym, flary nadały subtelności w każdym ujęciu, czego byłem świadkiem. Uwieńczeniem Naszego spotkania były Karniowice i zapierający dech w piersiach widok na miasto nocą. Para Młoda w obliczu tego krajobrazu prezentowała się pięknie, a sztuczne ognie dodały im obojgu dodatkowego uroku. Były to niezapomniane wrażenia, gdzie mogłem pobudzić swoją jak i ich wyobraźnię.

Moc wspomnień

Wieś Krowiarki, którą wybrali Państwo Młodzi to miejsce, gdzie w tajemniczym nastroju i padającym za oknem deszczem mogłem skupić się na uwiecznieniu Pary w nietypowym stylu jak i tego, co Państwo Młodzi do siebie czują. W odróżnieniu od innych, ta sesja ślubna jest inna. Pokazuję Wam sesję, która odbyła się w trakcie załamania pogody, a która wyszła niesamowicie. Deszcz w niczym Nam nie przeszkodził, a na dodatek bardzo pomógł. Oni, ich miłość, bliskość i gra świateł- plan, który miałem się udał i mam nadzieję, że spodoba się Wam to, co już niebawem ujrzycie.

Privacy Preference Center