Dzikie szklarnie i sandomierskie Pieprzówki

Tym razem moja Para Młoda zamiast typowej poślubnej sesji w plenerze zaskoczyła mnie i wybrała przedślubną sesję ciążową – i jeśli na tym etapie spodziewacie się słodkich pasteli, bucików wędrujących po brzuszku i pozowania w świeżo wyremontowanym, dziecięcym pokoiku – będziecie zaskoczeni tym, co te dwie rockowe dusze – Patrycja i Adam wymyślili na siebie 🙂

Nie sposób tutaj nie wspomnieć, o świetnych stylizacjach, które wybrali – pięknej welwetowej sukience w kolorze czerwonego wina, bujnym wianku z kwiatów i botkach za kostkę, które przełamały bardzo kobiecą i delikatną stylizację przyszłej mamy i dodały nieco drapieżnego charakteru. Po przejrzeniu zdjęć na pewno przyznacie, że look przyszłego taty prezentował się równie znakomicie. Pozostało jedynie wybrać miejsce i rozpocząć sesję! 🙂

Postawiliśmy na opuszczone dzikie szklarnie – uznałem, że pełne naturalnego, pięknie grającego światła, wśród nieokiełznanej roślinności i ruin, stworzą świetny klimat, dodadzą pazura i podkreślą charakter przyszłej Pary Młodej – już wtedy wiedziałem, że Patrycja i Adam jeńców nie biorą – i ich ślub i wesele sprawią mi wielką frajdę i masę estetycznej satysfakcji!

Zakochani bardzo szybko “złapali rytm” na zdjęciach, zapatrzeni w siebie, pozowali bardzo naturalnie (można by było się zastanawiać, czy na pewno im nie przeszkadzam 😀 ) Nie potrzebowali zbyt wielu wskazówek – w tak pięknym momencie życia – na chwilę przed ślubem, przed narodzinami dziecka – biło od nich takie szczęście, miłość i spokój, że zdjęcia robiły się właściwie same…

Ponieważ przy tej dwójce nie musieliśmy tracić czasu na oswajanki z obiektywem, zyskaliśmy zapas pozwalający na spontaniczny przejazd w Góry Pieprzowe tuż przed zachodem słońca. Te powstałe jeszcze w paleozoiku masywy nie są może zbyt wysokie, ale za to bardzo charakterne – pasowały więc idealnie! Roztaczający się z nich widok na panoramę Sandomierza nad Wisłą stanowił cudne nawiązanie do samego wesela, które miało odbyć się w tym mieście, a przeszklony budynek miejsca biesiady, który zobaczycie potem, był już “wisienką na torcie” dopełniającą spójnej wizji ze szklarniami, które odwiedziliśmy wcześniej.

 

Kliknij, aby zobaczyć więcej zdjęć z sesji!

Gorączka ślubnych przygotowań

Wreszcie nastał ten dzień  – na zlecenie jechałem zupełnie spokojny – znałem już Patrycję i Adama, oni znali mnie, czuli się przy mnie swobodnie, poznali styl mojej pracy, dzięki sesji przedślubnej  –  byliśmy siebie pewni i mogliśmy od razu zacząć działać! Uwielbiam przygotowania ślubne w domowej atmosferze – towarzyszy im zawsze mnóstwo emocji, nerwowego napięcia, ale i śmiechu zdecydowanie rozładowującego przedślubny stresik 🙂 Patrycja i Adam zadbali o wszystkie detale, które z przyjemnością fotografowałem. Na swoje ujęcia załapały się także domowe zwierzaki. Myślę, że udało mi się wychwycić parę momentów, o których w całym ślubnym zamieszaniu szybko się zapomina – z przyjemnością przypomnę je Parze Młodej.

Ślub w Sali Sejmowej Zamku Dzikowskiego

Ślubowanie odbyło się w otoczonym parkiem XV-wiecznym Pałacu Tarnowskich, znanym też jako Zamek Dzikowski. Muszę przyznać, że miejsce ceremonii zrobiło na mnie duże wrażenie. Nie mogłem się powstrzymać od wykonania zdjęć paru detali jego architektury i zabytkowych przedmiotów odnoszących się do historii. Młodzi ślubowali sobie w otoczeniu najbliższych – rodziny i znajomych zaproszonych na uroczystość, nadprogramowymi, niemymi, ale jakże zacnymi świadkami tych chwil byli również poprzedni władcy Polski prezentujący się dumnie na portretach w sali. W tak pięknych okolicznościach, wśród bogato zdobionych przeszłością ścian, z cichym akompaniamentem skrzypiec w tle, wybrzmiały słowa przysiąg małżeńskich, a emocje wzruszenia i radości wypełniły zabytkową salę po brzegi. To był piękny, chyba najbardziej podniosły moment tego dnia. Po ślubie wykonaliśmy jeszcze zdjęcia grupowe przed Pałacem i udaliśmy się na miejsce wesela. Gdyby gościom się nudziło (co właściwie nie było możliwe z taką ekipą) na wesele został zaproszony również iluzjonista Ajffel, który oczarował swoim talentem i humorem nawet mnie. Musiałem się pilnować, by skupić się na reportażu, bronić przed wciągającym światem magii i niekończącymi się pytaniami w głowie “Ale jak on to zrobił?!” Wszyscy mieliśmy niedosyt, pokaz zakończył bis, po którym goście mogli poobcować jeszcze z iluzją indywidualnie, podczas tricków przy stolikach 🙂

Czas upłynął na uśmiechach, toastach, szalonych tańcach, rozgrywkach szachowych (a co!) kolejnych toastach, i kolejnych… :D, po których nóżki same chodziły w takt hitów serwowanych na parkiecie. Gdy zapadła noc zgromadziliśmy się wszyscy na dworze, by dopełnić kończący się już reportaż  ujęciami ze skrzącymi się zimnymi ogniami. Z tych zdjęć bije szczególne ciepło i życzliwość – myślę, że Para Młoda ma ogromne szczęście do ludzi, jakimi się w życiu otacza 🙂 Takie okoliczności i tak zaangażowani imprezowicze mogą fotografa tylko uskrzydlić! 🙂 Oby jak najwięcej, takich ślubów, takich Par i tak dobrej energii na mojej fotograficznej drodze mnie spotykało!

 

Wesele w restauracji Widnokrąg, Sandomierz

Po wielu serdecznych życzeniach, wreszcie przyszedł czas na rozpoczęcie zabawy weselnej i rozładowanie emocji dnia. Za muzykę odpowiedzialny był DJ Dawid Marek – przygotowany przez Niego repertuar skutecznie porywał na parkiet gości zarówno młodego jak i starszego pokolenia. Muszę też tu wspomnieć o oświetleniu, jakie zaproponował Marek – światło to bardzo ważny element mojej pracy – DJ spisał się na medal, ustawione odpowiednio lampy super podkreśliły piękno wnętrza i podkręciły klimat imprezy.

Po tradycyjnym pierwszym tańcu przy udziale wszystkich gości niepozorny, niewielki parkiet tego kameralnego wesela pękał już w szwach. Nie stanowiło to jednak żadnego problemu dla tańczących. Kolejne polskie i zagraniczne przeboje serwowane przed DJ’a prowokowały uczestników zabawy do ujawniania wielu nieodkrytych dotąd talentów wokalnych 😀 Przerwy wypełniamy rozmowy przy stole i wspólne biesiadowanie przy aromatycznych daniach serwowanych przez kuchnię.

Nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnał Młodych na króciutki wieczorny plener w okolicy Bramy Opatowskiej. Czasu starczyło na wspólne pozowane zdjęcia z gośćmi na tle zabytkowych murów i kilka portretów świeżo upieczonych małżonków. Podczas sesji i wesela świetnie sprawdził się też mój dron – zdjęcia rozciągających się, niewidocznych  z ziemi malowniczych terenów Sandomierza, były świetnym uzupełnieniem całego tego “love story”, które przyszło mi (z OGROMNĄĄĄĄ przyjemnością) sfotografować 🙂 Uwielbiam ujęcie na panoramę miasta, z niebem na chwilę przed zmierzchem, snującymi się po nim chmurami z jednoczesną możliwością spojrzenia przez szklane ściany sali weselnej, na to, co dzieje się na imprezie Patrycji i Adama 🙂

Kilka słów od Pary Młodej…

„Paweł, strasznie Ci dziękujemy! Bardzo się cieszymy, że towarzyszyłeś nam w tym dniu. Wszystko wyszło świetnie, oglądamy te zdjęcia w kółko i nie możemy się nadziwić, ile momentów udało Ci się złapać – mogliśmy przeżyc wesele na nowo Twoimi oczami, szaleństwo! Włożyliśmy dużo pracy w przygotowania ślubu, chcieliśmy, żeby wszystko wyszło jak najlepiej, ale efekt, który uzyskaliśmy z Twoją pomocą przebił nasze najśmielsze oczekiwania! Czujemy się po prostu jak gwiazdy jakiegoś serialu na Netlixie. Kolory i obróbka była w 100% taka, jak chcieliśmy! Mamy dzięki Tobie przepiękną pamiątkę. Dziękujemy raz jeszcze, że byłeś z nami, że tak pięknie opowiedziałeś swoimi kadrami naszą historię. Także ludzie, jeśli się jeszcze zastanawiacie –  bierzcie Pawła, ręczymy za Niego rękami i nogami, ma wielki talent! Dziękujemy,  Patrycja i Adam.”

Kliknij, aby zobaczyć więcej zdjęć!!!

Firmy zasługujące na polecenie:

Ceremonia: Zamek Tarnowskich w Dzikowie
Wesele: Restauracja Widnokrąg w Sandomierzu
Sukienka: Maxima Suknie Ślubne Rzeszów
Dj: Dawid Marek
Iluzjonista: Ajffel
Włosy i makijaż: Chryzantemka
Kwiaty i Dekoracje: Kwiaciarnia ANNA Gorzyce – Woźniak

Sprzęt, jakiego użyłem w trakcie tego dnia:

2 x Nikon Z6, Sigma 85 1.4, Sigma 35 1.4, Nikon 50 1.8S, Nikon 24-70S, latający ptak z aparatem (uśmiech), lampy bezprzewodowe

Jeśli masz więcej pytań, przejdź do działu FAQ lub zadzwoń i dowiedz się więcej o możliwościach współpracy: 531 286 142.